Gmina Myślenice. Pomagali innym, teraz kiedy znaleźli się w potrzebie, inni pomagają im

Katarzyna Hołuj
Katarzyna Hołuj
Powódź zniszczyła warsztat Grzegorza, jego jedyne źródło utrzymania. Zrzutka ma mu pomóc go odzyskać
Powódź zniszczyła warsztat Grzegorza, jego jedyne źródło utrzymania. Zrzutka ma mu pomóc go odzyskać Fot. Gmina Myślenice
Jeszcze zanim całkiem opadła woda po powodzi sprzed tygodnia wiadomo było, że straty będą ogromne (i takie też są). Nie dziwi więc, że od razu w internecie ruszyły zrzutki dla poszkodowanych. Wśród tych jest właściciel warsztatu samochodowego z Głogoczowa i strażak-ochotnik z Krzyszkowic.

FLESZ - Walka z komarami. Kogo gryzą i jak z nimi walczyć?

Grzegorz ma 38 lat i nie przeżył jeszcze takiej powodzi, jak ta. Woda w jego warsztacie samochodowym sięgała...lamp.

Na szczęście nie spałem i widząc, co się dzieje, zdążyłem wyjechać autami klientów na drogę

– mówi i dodaje, że samo to nie wystarczyłoby, bo i droga wkrótce znalazła się pod wodą. Na szczęście strażacy pomogli mu przepchnąć auta na wyżej położony teren.

- Ze swoimi nie zdążyłem tego zrobić. Jedno, którym wyjechałem na drogę, porwała fala – dodaje.

Trzy pozostałe, które były w remoncie i stały na podwórku, tak jak warsztat znalazły się pod wodą. Woda zabrała mnóstwo części, w tym także kupionych do samochodów klientów.

Jego przyjaciele zorganizowali na portalu pomagam.pl zbiórkę.

- Pomóżmy odbudować Grześkowi jego miejsce pracy, żeby mógł utrzymać swoją rodzinę - apelują.

LINK DO ZRZUTKI

Na ten apel odpowiedziało już ponad 360 osób wpłacając w sumie 23 tys. zł (dane z 23 lipca), czyli prawie połowę docelowej kwoty.

Grzegorz jest wdzięczny nie tylko za każdą złotówkę, ale też za wszelką inną pomoc. Za rękę podaną mu jeszcze kiedy powódź szalała, a on ratował auta, i potem za czas przeznaczony na pomaganie mu w sprzątaniu.

Gdyby nie strażacy, zarówno z OSP jak i z PSP, straty byłyby o wiele większe, dlatego im należą się podziękowania w pierwszej kolejności. Ale z całego serca dziękuję też przyjaciołom, znajomym, rodzinie, żołnierzom. Byli, pomagali, pytali co jeszcze mogą zrobić

– mówi Grzesiek.

Nie tylko stąd, z Głogoczowa płyną podziękowania dla niosących pomoc, w tym ochotników. Wyrazem wdzięczności dla jednego z nich jest zrzutka na samochód. 20-letni druh OSP Krzyszkowice stracił swoje auto, kiedy sam ratował dobytek innych przed wielką wodą.
Obudzony przez syrenę alarmową wyruszył autem na miejsce zbiórki. Po drodze zatrzymał się, aby pomóc przy wypompowywaniu wody z jednej z posesji, a potem zostawił auto i ruszył na pomoc innym poszkodowanym. W tym czasie woda wezbrała i zatopiła auto.

Model, marka i cena nie maja większego znaczenia. Był to pierwszy jego samochód, który zakupił dzięki swojej dorywczej pracy. Aktualnie nadaje się tylko na złom

- czytamy na stronie zrzutka.pl.

LINK DO ZRZUTKI DLA STRAŻAKA

Link do zrzutki udostępniło wiele osób, w tym także te, którym feralnego dnia pomagali druhowie OSP Krzyszkowice. Na odzew nie trzeba było długo czekać. Ponad 260 osób wpłaciło już datek. Zebrano już ponad 15 tys. zł, czyli trzy razy więcej niż wynosił cel.

Zbiórkę zainicjowali członkowie OSP Krzyszkowice i bliscy Marcina. Uznali, że trzeba mu pomóc, choć on sam niespecjalnie tego chciał argumentując, że są inni, którzy bardziej potrzebują pomocy.

Dał się przekonać dopiero, kiedy powiedzieliśmy mu, że 5000 zł to kwota niewygórowana

– mówi Natalia Grabowska, jego koleżanka z jednostki. Jak dodaje kobieta, Marcin bycie strażakiem i pomaganie innym ma w genach, wszak jego tata też służy w OSP, a on sam jest związany z jednostką niemal od dziecka. Odkąd skończył 18 lat jest pełnoprawnym druhem, który uczestniczy w akcjach.
Mieszka na obrzeżach wsi i do strażnicy ma kawałek, dlatego auto jest mu niezbędne, żeby na czas dojechać do strażnicy.

Jest mi niezmiernie miło, ale też czuje się trochę niezręcznie, kiedy to pomoc jest organizowana dla mnie. Wpojono mi, że to ja mam nieść pomoc innym. Tym bardziej dziękuje za każdą przekazaną złotówkę i mogę zapewnić, że środki zostaną w 100 proc. przekazane na samochód, którym będę mógł dalej dojeżdżać do akcji. A jeśli coś zostanie to postaram się pomóc innym. Będąc na akcji w sobotę i niedzielę wystarczająco dużo napatrzyłem się na ludzką tragedie i straty, jakie ponieśli inni

- mówi Marcin Solawa.

I to nie wszystkie zrzutki, jakie można wesprzeć, a które mają na celu wsparcie poszkodowanych.

O pomoc apeluje Klub Sportowy Iskra Głogoczów, którego boisko znalazło się pod wodą.

Zostało zniszczone w całości ogrodzenie, woda podtopiła szatnie piłkarskie, została uszkodzona w nich podłoga, siła wody wyrwała i przeniosła na drugą stronę boiska przy okazji niszcząc boksy zawodników rezerwowych. Naszym głównym priorytetem na ten moment jest odbudowa ogrodzenia, aby na płytę boiska nie dostały się dziki które mogą zrobić dodatkowe szkody

- piszą członkowie zarządu.

LINK DO ZRZUTKI NA ODBUDOWĘ BOISKA

Jedna z mieszkanek Krzyszkowic postanowiła też zorganizować zbiórkę na pomoc mieszkańcom tej miejscowości, która jeszcze nigdy nie została tak mocno doświadczona przez żywioł.

W jednej chwili ludzie stracili to na co ciężko pracowali. Mam nadzieję że nie pozostaniemy obojętni na ich los i choć trochę wspomożemy. Każda złotówka jest cenna by pomóc im wrócić do normalnego życia. Z góry dziękuje i liczę na Waszą pomoc!

Wideo

Materiał oryginalny: Gmina Myślenice. Pomagali innym, teraz kiedy znaleźli się w potrzebie, inni pomagają im - Dziennik Polski

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie