Gmina Myślenice. Straty w mieniu gminnym sięgają 12 mln zł. Powódź była błyskawiczna, ale odbudowa tego co zniszczyła woda potrwa nawet rok

Katarzyna Hołuj
Katarzyna Hołuj
Zniszczony most w Krzyszkowicach będzie wymagał odbudowy
Zniszczony most w Krzyszkowicach będzie wymagał odbudowy Fot. Gmina Myślenice
Władze gminy szacują, ze straty, jakie spowodowała powódź błyskawiczna, która tydzień temu nawiedziła gminę sięgają 12 mln zł. I to tylko w infrastrukturze gminnej. Burmistrz Jarosław Szlachetka ocenia, że potrzeba roku, aby naprawić wszystkie. Najpilniejsza na teraz jest odbudowa mostu w Krzyszkowicach.

FLESZ - W czerwcu zapłaciliśmy w sklepach mniej niż w maju

Największe spustoszenie woda poczyniła w Głogoczowie i Krzyszkowicach, mniejsze w Myślenicach i Jaworniku. Zalała oczyszczalnię ścieków, uszkodziła mosty i przepusty, drogi i chodniki, także całkiem nowe, jak przy starodrożu zakopianki w centrum Głogoczowa.

Powódź błyskawiczna w gminie Myślenice. Głogoczów i Krzyszkowice zalane, ogromne straty. "Takiej wody nie było tu nigdy" [ZDJĘCIA]

Największym jednak wyzwaniem będzie odbudowa mostu w Krzyszkowicach, przez który prowadzi jedyny dojazd do trzech osiedli (ok. 100 domów). Od powodzi jest on wyłączony z użytku.

Chcemy jak najszybciej przywrócić przejezdność dla mieszkańców osiedli: Brzeg, Na Gaik i Pustać

– mówił Jarosław Szlachetka, burmistrz Myślenic.

Gmina wystąpiła do Wojska Polskiego o pomoc w wybudowaniu mostu tymczasowego. Po rekonesansie okazało się, że najlepsze miejsce na budowę takiego mostu to jednocześnie najlepsze miejsce na budowę nowego, dlatego pod uwagę brane jest także inne rozwiązanie. Rozważane jest więc też umocnienie uszkodzonego mostu, aby samochody o masie do 3,5 tony mogły z niego doraźnie korzystać, a w tym czasie opracowanie dokumentacji projektowej nowego mostu. Wtedy pozostałoby jeszcze znaleźć alternatywę dla cięższych pojazdów na czas dopóki nie stanie nowy most.

Na razie mieszkańcy korzystają z doraźnie zorganizowanego dojazdu.

Utwardziliśmy kamieniem drogę, która nie jest drogą gminną, ale ma nieuregulowany status prawny. Liczmy na wyrozumiałość właścicieli gruntów, bo działaliśmy w stanie wyższej konieczności. Wcześniej, na długo przed powodzią podejmowaliśmy z nimi rozmowy na temat przekazania przez nich gruntów pod drogę, ale choć większość była zgodna, to kilku nie chciało tego zrobić i rozmowy kończyły fiaskiem

– mówi Robert Pitala, sekretarz gminy Myślenice oraz mieszkaniec Krzyszkowic.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie