Wisła-Widzew: w Krakowie celem Wiślaków jest zwycięstwo [TYPUJ WYNIK]

Bartosz Karcz
Tomas Jirsak poprowadził Wisłę do zwycięstwa z Ruchem. Dzisiaj to samo zrobi z Widzewem?
Tomas Jirsak poprowadził Wisłę do zwycięstwa z Ruchem. Dzisiaj to samo zrobi z Widzewem? Andrzej Banaś
Piłkarska wiosna bardzo dobrze zaczęła się dla Wisły. Krakowianie wygrali dwa mecze i błyskawicznie przegonili w tabeli, prowadzącą po rundzie jesiennej, Jagiellonię. Dzięki temu dzisiaj, pierwszy raz w tym sezonie, "Biała Gwiazda" przystąpi do ligowego meczu z pozycji lidera. Żeby obronić przodownictwo, takie spotkania ja to dzisiejsze z Widzewem (początek o godz. 18.15) trzeba koniecznie wygrywać.

Zadanie wcale jednak do łatwych nie będzie należeć, bo łodzianie prezentują się ostatnio bardzo dobrze. Ze skali trudności sprawę zdaje sobie trener Robert Maaskant, który komplementuje Widzew.

- Wiem dużo o tej drużynie - mówi Holender. - Widzew strzelił najwięcej bramek w lidze, co jest niespodzianką. Mówimy przecież o drużynie ze środka tabeli. Wiem, że z takimi zespołami gra się trudno, ale gramy u siebie, gdzie zawsze chcemy wygrywać, po drugie zwyciężyliśmy w kilku ostatnich meczach, a po trzecie jesteśmy na pierwszym miejscu, gdzie chcieliśmy się znaleźć.

Co ciekawe, Widzew ma na koncie 26 bramek, a Wisła 25. Jeśli zatem krakowianie dzisiaj wygrają to co najmniej zrównają się z łodzianami pod tym względem.

W składzie na potyczkę z Widzewem nie należy spodziewać się rewolucji. W porównaniu do wyjściowej jedenastki ze spotkania z Ruchem Chorzów, zajdą jednak najprawdopodobniej dwie zmiany. Wiele wskazuje na to, że na środku obrony tym razem zobaczymy duet Osman Chavez - Gordan Bunoza. Od pierwszej minuty na boisku powinien też pojawić się bohater meczu z "Niebieskimi", Tomas Jirsak. Maaskant, zapytany czy Czech ma szansę zagrać w wyjściowej jedenastce, odparł: - Oczywiście, jak każdy. Mam ten komfort, że w drużynie panuje ogromna rywalizacja o miejsce. Dzięki temu mogę dokonywać zmian w składzie i dawać szansę tym piłkarzom, którzy na to zasłużyli. Co jednak najważniejsze, zawsze gdy robię taką zmianę, nasz skład nie jest wcale słabszy. Tomas zagrał ostatnio bardzo dobrze, więc teraz też ma szansę na występ, ale taką samą jak Michaił Siwakow, który też jest bardzo utalentowanym zawodnikiem.

Trener Wisły spodziewa się, że to jego podopieczni będą prowadzić grę w meczu z Widzewem, a rywal nastawi się na obronę i kontry. Tak gra 90 procent drużyn przyjeżdżających na stadion im. Henryka Reymana.

- Nie spodziewam się, żeby Widzew rzucił się na nas od pierwszej minuty z atakami - mówi Maaskant. - Myślę, że poczekają na własnej połowie i spróbują nas skontrować.

Wisła w pierwszych meczach zaprezentowała dużą siłę ognia. Ataki krakowian w meczu z Ruchem wyprowadzane były z dużym rozmachem, co jest zasługą silnej drugiej linii. Dzisiaj powinno być podobnie, a Patryk Małecki czy Maor Melikson znów starać się będą rozerwać obronę przeciwnika niekonwencjonalnymi zagraniami. Smaczkiem spotkania będzie porównanie gry dwóch zawodników, którzy zawitali do naszej ligi i w pierwszych występach pokazali spore umiejętności. W Wiśle chodzi o Meliksona. W Widzewie błysnął młodziutki Gruzin, Nika Dzalamidze, który miał udział przy wszystkich trzech bramkach, jakie podopieczni Czesława Michniewicza strzelili Koronie Kielce. Maaskant widział popisy 19-latka, ale…

- Chłopak spisał się bardzo dobrze, ma talent. W meczu przeciwko nam czeka go jednak ciężka przeprawa. Zagra na dużym stadionie, pełnym kibiców i zobaczymy jak sobie poradzi.
Mimo dobrej postawy Widzewa w ostatnich spotkaniach, to Wisła jest faworytem. Krakowianie mają na papierze mocniejszy skład, będą też mieli wsparcie trybun. Wszystko wskazuje na to, że tym razem dwie otwarte trybuny zapełnią się w komplecie. W związku z cieplejszą pogodą, bilety sprzedają się lepiej niż na niedawny mecz z Ruchem. Na sektor G, gdzie zasiadają najgłośniejsi fani "Białej Gwiazdy", wczoraj w sprzedaży pozostało już tylko kilkadziesiąt sztuk. Również na pozostałe sektory wejściówki sprzedają się dobrze. Ci , którzy na stadion nie przyjdą, mogą zobaczyć mecz w telewizji. Transmisję przeprowadzi stacja Canal Plus Sport. Początek o godzinie 18.

Przypuszczalny skład Wisły:

Pareiko - Cikos, Chavez, Bunoza, Paljić - Małecki, Sobolewski, Melikson, Jirsak, Kirm - Genkow.
Trener: Robert Maaskant.

Polecamy w serwisie kryminalnamalopolska.pl: Brutalna wojna o turystę. Kto podpala meleksy?
Sportowetempo.pl. Najlepszy serwis sportowy
Skok do celu Adama Małysza: czytaj wszystko o ostatnim występie najlepszego polskiego skoczka

Ich nie zobaczysz już w Ekstraklasie w tym sezonie

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3